Rozwój twórczości u dzieci

Opublikowane Sobota, październik 17th, 2009 o 14:57

6Hmm?twórczość, brzmi dumnie, prawda? Niezależnie czy dotyczy dzieci czy dorosłych lubimy się nią chwalić, bo przecież lubimy być postrzegani jako osoby otwarte, z szerokim horyzontem, fantazją, wyobraźnią i wiedzą. I nic w tym złego. Zostawmy dorosłych, chciałabym opowiedzieć, a właściwie opisać warunki, które sprzyjają twórczości u małych dzieci. Jestem trochę przerażona tym czym bombardują mnie media i niektórzy nasi znajomi. Angielski dla sześciomiesięcznych niemowląt, profesjonalne zajęcia muzyczne dla rocznego dziecka, gry dvd wspomagające intelekt noworodków i tego typu sprawy. Czy Was to trochę nie przeraża Drogie Mamy i Tatusiowie? Czy nie dajemy się za bardzo ogłupiać? Rozumiem, świat idzie naprzód, każde pokolenie powinno być mądrzejsze od poprzedniego itd., ale chyba nie aż tak żeby gospodarować cały wolny czas rocznemu dziecku? Mam chyba swoją teorię (jak wieluJ) na temat warunków sprzyjających twórczości i nie potrzebuję na chwilę obecną zajęć dodatkowych w postaci kursów dla 2-latka.

Po pierwsze i dla ww informacji istotne – Organizacja czasu. Jeżeli dzieci mają być w przyszłości twórcze, zwłaszcza tak małe, bo o nich mowa muszą mieć trochę wolnego czasu na pomysłową koncepcyjną zabawę. Maksymalne wypełnienie czasu pozbawia dzieci istotnych elementów rozwijania twórczości.

Po drugie ? Samotność. Nasze dzieci jej potrzebują, aby powstawały nowe pomysły. Singer twierdził, że Rozwijanie bogatej wyobraźni wymaga czasu i samotności.

Po trzecie – Zdobywanie wiedzy. Dziecko nie może rozwijać się w próżni. Dużo wiedzy (w początkowej fazie najlepiej od rodziców) to lepsze podstawy do rozwijania twórczości.

Po czwarte ? Pochwała i zachęta.  Uwielbiam w moim dziecku tę podniesioną wysoką głowę i szeroki uśmiech gdy ja lub ktoś z rodziny go pochwali. Nic bardziej go nie cieszy. Zwracam też uwagę na to, aby chronić je przed ośmieszeniem i nadmierną krytyką.

Fantazja i wyobraźnia ? po piąte. Trzeba je wykorzystywać, bo to jedno z  głównych źródeł twórczości.

Po szóste ? właściwy Ekwipunek do zabawy. Zwracam uwagę jakie zabawki kupuję mojemu dziecku i staram się żeby zachęcały je do eksperymentowania i eksplorowania. Pamiętam jednak o tym, że dostarczenie kompletnego sprzętu do zabawy może nie zachęcać do samodzielnych poszukiwań i tym samym motywacji do twórczości. Podsumowując zatem ? rodzicielski umiar i nic więcej.

Metody wychowawcze jako punkt siódmy. Może i demokracja nie jest właściwym systemem, ale demokratyczne metody wychowawcze w domu sprzyjają twórczości. Wychowanie autorytarne, konserwatywne tłumi twórczość. Nie sprzyja jej też nadmierna opiekuńczość. I jeszcze dwa punkty, na które do końca nie mamy wpływu, bowiem zależą po części od środowiska oraz nauczycieli przedszkolnych i tych z którymi nasze dziecko zetknie się w dalszym etapie nauki.

Po ósme zatem ? Stymulacja ze strony środowiska. Zarówno dom, jak i przedszkole czy szkoła powinny stymulować twórczość poprzez zachęcanie do różnorodnych materiałów i sposobów przyglądania się rzeczywistości. Z tym jest jednak problem gdyż nasz  system edukacji potrafi konsekwentnie zepsuć wszystko to, czego dziecko nauczyło się w domu. Procesy myślowe u człowieka zachodzą w dwóch półkulach mózgu, z których każda specjalizuje się w pewnych funkcjach. Można przyjąć ogólnie, że specjalnością lewej półkuli są: mowa, logiczne myślenie, pisanie, czytanie, liczby. Natomiast prawa półkula zarządza wyobraźnią, wyczuciem przestrzeni i kształtów, intuicją, obszarem uczuć i emocji. Można powiedzieć, że tradycyjna szkoła preferuje uczenie ?lewopółkulowe?. Niestety aby pełniej wykorzystać właściwości mózgu należy zaangażować także wyobraźnię, intuicję, uczucia, kolory ? a więc elementy prawopółkulowe. Może dlatego nasze dzieci mają szeroką wiedzę i wygrywają międzynarodowe konkursy, a następnie stają się przeciętnymi uczniami studentami, nie potrafiącymi  przełożyć tej wiedzy na działanie, umiejętności, nowe pomysły.

I jeszcze jeden punkt Stosunek nauczycieli i rodziców do ucznia. Zachęcanie dziecka do posiadania własnego zdania, niezależności polegania na sobie ? są to cechy przyczyniające się w znacznym stopniu do rozwoju twórczości. Wiem, brzmi górnolotnie i jest mocno skomplikowane. Bo nawet gdyby rodzic miał podobne zdanie co dziecko to jak zderzyć je ze szkołą, która ma zdanie odmienne? Ech, cieszę się że te kompromisy daleko przede mną  i nie zazdroszczę rodzicom, którzy są na tym etapie. Wiem jednak, że nie warto zgadzać się z każdym stwierdzeniem ogółu i czasami trzeba powalczyć. Dla dobra siebie i naszego dziecko.

A na koniec duńska, mądra bajka, właściwie skierowana do nauczycieli. J. Korczak powiedział Wspólną sprawą dorosłych jest pomaganie dzieciom w rozwoju, aby stały się kim mogą. A, że dzieci są różne, nie można ich mierzyć jedną miarą. Wniosków z tej bajki jest kilka. Sami zobaczcie.

Pewnego razu zwierzęta postanowiły zrobić coś dla rozwiązania problemów współczesnego świata. Podjęły decyzję o pilnej potrzebie założenie Nowej Szkoły. Powołano Komitet Szkolny złożony z niedźwiedzia, sarny i bobra. Dyrektorem mianowano jeża. W programie szkolnym umieszczono następujące przedmioty: bieganie, wspinanie się, latanie i pływanie. W celu lepszej organizacji nauczania postanowiono, że wszystkie zwierzęta będą uczyły się wszystkich przedmiotów w taki sam sposób. Kaczka osiągnęła najlepsze wyniki w pływaniu, okazała się nawet lepsze od nauczyciela. Niestety z latania otrzymał tylko 3+, a z bieganiem zupełnie nie dawał sobie rady. Z tego powodu została skierowana na dodatkowe zajęcia wyrównawcze. Podczas gdy inni trenowali pływanie kaczka uczyła się biegać. Po pewnym czasie jej powykrzywiane nóżki były tak zmęczone, że osiągała tylko przeciętne wyniki w pływaniu Wiewiórka otrzymała 6 ze wspinaczki, ale bardzo frustrowały ją lekcje latania, ponieważ nauczyciel wymagał startu z czubka drzewa. Długie ćwiczenia spowodowały znaczne obniżenie ocen ze wspinania i biegania. Orzeł był dzieckiem problemowym, często strofowanym. Na lekcjach wspinania potrafił znaleźć się na szczycie drzewa szybciej niż inni uczniowie, tyle że chciał to robić na swój własny sposób. Królik rozpoczął zajęcia z biegania jako najlepszy w klasie, ale dodatkowo lekcje pływania były powodem jego załamania nerwowego. Został skierowany  do szkoły specjalnej, na obserwację psychologiczną. W tej szkole jedynym przedmiotem było pływanie. W końcu roku szkolnego opóźniony intelektualnie Łosoś okazał się najlepszy w pływaniu, a także w bieganiu, wspinaniu i lataniu. W nagrodę poproszono go o wygłoszenie mowy na zakończenie roku szkolnego. Pies preriowy trzymał się z daleka od szkoły, ponieważ Komitet Szkolny nie zaakceptował kopania jako przedmiotu. Zaprzyjaźnił się z borsukiem i został jego pomocnikiem. Później dogadali się z dzikimi świniami i założyli szkołę prywatną, która wkrótce okazała się sukcesem. Szkoła, która pragnęła zająć się rozwiązywaniem problemów współczesnego świata została zamknięta. Zwierzęta odzyskały wolność.

Bajka duńska w wolnym tłumaczeniu Bożeny Kisiel i Lucyny Maculewicz Stolem Gdańsk, 1995, CEN

**********

REKLAMA
dextermorgan.com.pl – strona poświęcona serialowi Dexter, w którym zagrała m.in. Julia Stiles, która wcieliła się w rolę Lumen Pierce.

———-

Sprawdź niebywały system rezerwacji biletów, który usprawni pracę twojej firmy.

———-

Szukasz ciekawej bazy noclegowej? Nasze kwatery to klucz do wyjątkowych wakacji!
———-

Zarółno komentarze jak i pingi są obecnie niedostępne.

Komentarze są zamknięte.