Do przedszkola czas
Opublikowane Niedziela, wrzesień 27th, 2009 o 23:11
Wczoraj mieliśmy okazję uczestniczyć w zajęciach, odbywających się w ramach pewnego festiwalu dla dzieci i dorosłych. Spośród wielu warsztatów wybraliśmy zajęcia dla maluchów, idących już niedługo do przedszkola. Chcieliśmy zobaczyć czy nasze dziecko choć trochę się ucywilizowało, uspołeczniło i chce współpracować w grupie. Na warsztaty zgłosiło się około 10 dzieci w wieku mniej więcej dwóch lat.
Trzeba przyznać, że zmiany w ciągu pół roku zaszły olbrzymie. Nasz syn z egocentrycznego chłopca, wiecznie biegającego po sali i odbierającego wszystkim zabawki przeobraził się w malucha, który potrafi choć na chwilę się skoncentrować, chce słuchać i bawić się. Zdecydowanie natomiast nie chce wykonywać poleceń, nie bardzo podobają mu się zabawy zespołowe i narzucanie mu czegokolwiek. Z egocentryka wyrósł indywidualista, chodzący własnymi drogami. Nie jest źle jeśli chodzi o współpracę w grupie. Michał bawi się z niektórymi (wybranymi przez siebie) dziećmi, nie wyrywa im zabawek i (prawie) nikogo nie atakuje.
Podczas warsztatów miała miejsce zabawna sytuacja. Nasze dziecko próbowało odebrać zabawkę dziewczynce. Pewnie pomyślał: ot krucha istota, nawet nie piśnie gdy zakradnę się i wyrwę co mi się podoba. I się zdziwił? Gdy zakradał się po cichutku dziewczynka bawiła się w najlepsze, gdy wyciągnął rękę celem kradzieży zabawki, otrzymał cios w brzuch i stanowcze oraz głośne NIE! Nie zamierzaliśmy reagować, choć dla naszego bohaterskiego dziecka był to cios (psychiczny), który doprowadził go do łez.
———-
REKLAMA
Przeczytaj informacje o nurkowaniu swobodnym – Freediving. Na tej stronie znajdziesz także inne porady dla nurków.
Grassor – ekstremalne zawody turystyczno-sportowe na orientację. Sprawdź swoją kondycję fizyczną oraz odporność psychiczną.
Wyjątkowe i niepowtarzalne- tanie wczas to spokojny i niezapomniany urlop!
———-
Kto nie zna Michała mógłby go żałować, kto zna powie: role się odwróciły. Martwiliśmy się wielokrotnie, tłumacząc po raz setny, że nie wolno zabierać, atakować, popychać itd. Kiedyś wychowawca z doświadczeniem powiedział nam, że my rodzice możemy analizować takie sytuacje, tłumaczyć i wychowywać. Najskuteczniejszy jednak sposób rozwiązywania takich sytuacji przynosi samo życie i przebywanie z rówieśnikami. Michał spotkał właśnie takiego rówieśnika, który pokazał mu, że świat nie należy wyłącznie do niego, są zasady, jest hierarchia i on też znajdzie swoje miejsce w szeregu.
Nigdy nie miałam specjalnych wątpliwości czy posłać dziecko do przedszkola. Wiem, że jest to miejsce, w którym mały się socjalizuje, uczy, tworzy obraz siebie i świata już nie tylko na tle rodziny, ale grupy rówieśniczej. Teraz mam pewność, że przedszkole jest mu niezbędne. Mamy jeszcze cały rok, żeby się z tym oswoić i posłać naszą pociechę na zdobywanie świata? na razie przedszkolnego.