Wpisy z kategorii Oczami mamy

Wakacyjne podróże

Opublikowane: Środa, wrzesień 29th, 2010 o 13:50

0002_4Nie mogę uwierzyć jak dawno mnie tu nie było, ponad 2 miesiące! Wszystkiemu winne są wakacje!I właśnie a propos wakacji mam kilka przemyśleń. Otóż po ciężkiej zimie i wcale nie najładniejszej wiośnie postanowiliśmy wyruszyć do cieplejszego kraju wraz z naszą Pociechą. Trochę to było skomplikowane, ponieważ Michał jest w trakcie leczenie, jest na diecie bez mlecznej więc do walizki spakowaliśmy sporo półproduktów, zwłaszcza że na wakacje wybraliśmy apartament w Bułgarii i znając tamtejsze realia postanowiliśmy się zabezpieczyć.

Niestety nie udało się wytrwać na diecie z półproduktów i w wyniku bywania w bułgarskich restauracjach wszyscy to odchorowaliśmy ale wakacje to przecież nowe doświadczenia więc przyjęliśmy wszystko z pokorą:) Czytaj całość tego wpisu »

Kobieta i matka

Opublikowane: Wtorek, lipiec 13th, 2010 o 11:01

2715583000_d87171f627

Znów odniosę się do artykułu, który mocno mnie poruszył, a dotyczy spraw macierzyństwa. Otóż niejaka Elisabeth Badinter – profesorka filozofii w École Polytechnique w Paryżu w swojej najnowszej książce ?Le conflit. La femme et la mere? (’Konflikt. Kobieta i matka’) postawiła taka oto diagnozę

Równouprawnienie odchodzi do lamusa. Najwięksi macho ‘wygrali cichą wojnę, nawet nie biorąc do ręki broni’. Wszystko przez modę na karmienie piersią, ekologiczne pieluszki i zupki bio.

W swoje pracy zaznacza, że pozycja kobiety we Francji i na zachodzie Europy pogarsza się przez wpływ społeczeństwa, które naciska na kobiety, by te zapomniały o własnych potrzebach i spełniały wszystkie życzenia ‘żarłocznego i despotycznego dziecka, które pożera swoją matkę’. Mało tego, społeczeństwo wymaga by przy okazji dbały o środowisko naturalne i używały pieluch wielorazowych oraz gotowały zupki zamiast używać tych ze słoika. W efekcie nawet tyle równouprawnienia, ile wywalczyło pokolenie Badinter (ma 66 lat), jest dziś zagrożone. Czytaj całość tego wpisu »

Ja sam

Opublikowane: Sobota, maj 15th, 2010 o 20:20

2578255785_bf2e74e66eMożna powiedzieć, że Michał od dawna stara się być samodzielny. Wiemy to również od pań w przedszkolu, które chwalą go za sprzątanie po sobie, a nawet po innych, układanie zabawek itd. Nigdy nie przykładałam do tego zbyt dużej uwagi. Naturalnym było, że Michał sprzątał po zabawie klocki, a jeżeli ja wycierałam stół ?na mokro? on chętnie wycierał ?na sucho?. Codzienne moje odkurzanie kończyło się przejęciem odkurzacza przez Michała by naśladować mamę. Czytaj całość tego wpisu »

Wybór przedszkola

Opublikowane: Wtorek, marzec 23rd, 2010 o 16:31

2908834853_2d4116edf9Tytuł jest raczej mało adekwatny do rzeczywistości. Jaki wybór? To nie wybór, a wyścig który trwa od początku marca w większości polskich miast i gmin. Jak czytam w jednym artykule liczba dzieci w wieku przedszkolnym tj. od 3 do 5 lat wynosi 1mln 105tys. Podobno 440 tys. dzieci z tej grupy nie dostanie się do przedszkola publicznego. Nasuwa się od razu parę mocnych słów, ale po co? Trzeba gromadzić energię by albo usilnie starać się aby nasze dziecko znalazło się w grupie tych szczęśliwców (np. udając samotną matkę, studentkę studiów dziennych itp.- wówczas dostajemy punkty i szanse rosną) lub zacząć szukać dobrego przedszkola prywatnego, co po pierwsze nie jest proste, a po drugie nie jest tanie. A teraz przełożenie na rzeczywistą rzeczywistość. Czytaj całość tego wpisu »

Kartonowy tata

Opublikowane: Wtorek, styczeń 26th, 2010 o 22:08

1Dziś przeczytałam zabawny tekst dotyczący zastępstwa w przypadku nieobecności taty. Amerykańscy naukowcy zaproponowali rozwiązanie w przypadku braku ojca w rodzinie. Życie przynosi nam różne sytuacje: tata wyjeżdża na wojnę, rozstaje się z mamą, pracuje za granicą lub w wielkiej korporacji i wychodzi kiedy dziecko jeszcze śpi, a wraca kiedy dziecko już śpi. Otóż aby dziecko nie czuło nieobecności taty w zastępstwie wprowadza się manekina wielkości dorosłego mężczyzny, wykonanego z kartonu, do którego przyklejone jest zdjęcie twarzy lub całej sylwetki prawdziwego taty. Taki płaski lub kartonowy tata nazwany po angielsku flat daddy, dzięki swojej fizycznej obecności ma pomóc przetrwać czas bez ojca w domu. Flat daddy ma ?zastąpić? prawdziwego tatę, dlatego ?siedzi? z rodziną przy stole, ?wychodzi? na podwórko, czy też ?jeździ? autem (autorzy dodają, że oczywiście w charakterze pasażera). Amerykańscy psychologowie potwierdzili skuteczność tych działań w przypadku dzieci do około trzeciego roku życia. Czytaj całość tego wpisu »

Zabawy z bronią

Opublikowane: Środa, grudzień 30th, 2009 o 23:21

1

Kilka dni temu będąc na spacerze z synem spotkaliśmy innych spacerowiczów. Byli nimi prawdopodobnie babcia (dość starsza pani) oraz dziewczynka i chłopiec, a więc prawdopodobnie wnuki. Niby nie ma w tym nic nadzwyczajnego, a jednak pięcioletni chłopiec wycelował we mnie plastikowy karabin i rzucił hasło – Teraz strzelam, giniesz. Dodam jeszcze, że babcia doskonale słyszała i widziała akcję, nie zareagowała.

Wydarzenie to skłoniło mnie do refleksji na temat zabaw militarnych u dzieci. Przecież właściwie od zawsze mali chłopcy, a czasami również dziewczynki bawią się w walkę. Jeżeli nie mają odpowiednich sprzętów w postaci karabinów,  pistoletów, miotaczy, mieczy to z kawałka patyka, plastiku czy kartonu potrafią wyczarować militarne cuda. Nie wiem jak było bardzo dawno temu, ale pamiętam jak dawniej dzieciaki, nie mające dostępu do telewizji i gier komputerowych (które oskarża się właśnie o wzmacnianie zachowań agresywnych) strzelały na podwórku do siebie nawzajem. Z czego to wynika? Być może zakorzeniła się stereotypowa rola silnego mężczyzny, który powinien być odważny, mężny i silny. Może tego właśnie uczymy nasze dzieci, często nieświadomie przekazując stare wzorce.

Czytaj całość tego wpisu »

Metody narracyjne czyli o bajkach

Opublikowane: Wtorek, listopad 10th, 2009 o 16:20

Każdy rodzic, niezależnie od wieku dziecka, zastanawia się co czytać swojej latorośli. Żeby było mądrze, żeby czegoś nauczyło,  odprężyło, uspokoiło, rozwijało wyobraźnię. Celów może być wiele. Gdzie te czasy, kiedy dostępne były tylko baśnie lub wiersze dla dzieci?

W chwili obecnej na rynku króluje bajkoterapia. W bogatej ofercie znajdziemy bajki relaksacyjne, służące odprężeniu. Są niezmiernie ważne dla dzieci z zachowaniami autystycznymi lub ADHD. Znajdziemy też bajki rozwijające wyobraźnię, które uczą kontroli emocjonalnej, uświadamiają dziecku własne uczucia, emocje. Na całe szczęście są też ciągle dostępne baśnie. Jeszcze do niedawna zarzucano rodzicom, że czytanie typowych baśni Andersena lub braci Grimm nie jest dla dziecka wskazane. Zwłaszcza czytanie baśni braci Grimm, które są wyjątkowo przygnębiające i niejednokrotnie okrutne. Zgadzam się z tym i pewnie nie zaserwuję takiej bajki ani dwulatkowi ani nieco starszemu dziecku. Moje dziecko bardzo przeżywa to co na ekranie lub w książce i nie chcę przysparzać mu dodatkowych bodźców by uruchomić nocne koszmary. Na pewno jednak podsunę mu baśnie Grimm w odpowiednim czasie.

Czytaj całość tego wpisu »

Rozwój twórczości u dzieci

Opublikowane: Sobota, październik 17th, 2009 o 14:57

6Hmm?twórczość, brzmi dumnie, prawda? Niezależnie czy dotyczy dzieci czy dorosłych lubimy się nią chwalić, bo przecież lubimy być postrzegani jako osoby otwarte, z szerokim horyzontem, fantazją, wyobraźnią i wiedzą. I nic w tym złego. Zostawmy dorosłych, chciałabym opowiedzieć, a właściwie opisać warunki, które sprzyjają twórczości u małych dzieci. Jestem trochę przerażona tym czym bombardują mnie media i niektórzy nasi znajomi. Angielski dla sześciomiesięcznych niemowląt, profesjonalne zajęcia muzyczne dla rocznego dziecka, gry dvd wspomagające intelekt noworodków i tego typu sprawy. Czy Was to trochę nie przeraża Drogie Mamy i Tatusiowie? Czy nie dajemy się za bardzo ogłupiać? Rozumiem, świat idzie naprzód, każde pokolenie powinno być mądrzejsze od poprzedniego itd., ale chyba nie aż tak żeby gospodarować cały wolny czas rocznemu dziecku? Mam chyba swoją teorię (jak wieluJ) na temat warunków sprzyjających twórczości i nie potrzebuję na chwilę obecną zajęć dodatkowych w postaci kursów dla 2-latka.

Czytaj całość tego wpisu »

Do przedszkola czas

Opublikowane: Niedziela, wrzesień 27th, 2009 o 23:11

Wczoraj mieliśmy okazję uczestniczyć w zajęciach, odbywających się w ramach pewnego festiwalu dla dzieci i dorosłych. Spośród wielu warsztatów wybraliśmy zajęcia dla maluchów, idących już niedługo do przedszkola. Chcieliśmy zobaczyć czy nasze dziecko choć trochę się ucywilizowało, uspołeczniło i chce współpracować w grupie. Na warsztaty zgłosiło się około 10 dzieci w wieku mniej więcej dwóch lat.

Trzeba przyznać, że zmiany w ciągu pół roku zaszły olbrzymie. Nasz syn z egocentrycznego chłopca, wiecznie biegającego po sali i odbierającego wszystkim zabawki przeobraził się w malucha, który potrafi choć na chwilę się skoncentrować, chce słuchać i bawić się. Zdecydowanie natomiast nie chce wykonywać poleceń, nie bardzo podobają mu się zabawy zespołowe  i narzucanie mu czegokolwiek.  Z egocentryka wyrósł indywidualista, chodzący własnymi drogami. Nie jest źle jeśli chodzi o współpracę w grupie. Michał bawi się z  niektórymi (wybranymi przez siebie)  dziećmi, nie wyrywa im zabawek i (prawie) nikogo nie atakuje.

Czytaj całość tego wpisu »

O złości

Opublikowane: Sobota, wrzesień 19th, 2009 o 22:23

Czy spotkaliście się z zachowaniami agresywnymi u waszych małych, bezbronnych latorośli? ?Idealni? rodzice unikają tego tematu, ale ci bardziej świadomi stawiają mu czoła. Problem tych zachowań nie do końca leży po stronie rodzica, a wynika w dużej mierze z wieku rozwojowego naszych dzieci. Jak wygląda zatem agresja w ontogenezie?

Już około 3 miesiąca życia rodzice potrafią rozpoznać gniew w ekspresji mimicznej własnego dziecka, od 6 miesiąca życia nasz milusiński potrafi wyrazić swój gniew w odpowiedzi na frustrację. Zaś około 18 miesiąca życia nasze dzieci postanawiają ?zbadać nasze granice? właśnie za pomocą zachowań agresywnych. Wszystkie te etapy z moim dzieckiem przeszłam właściwie książkowo, tzn mały buntował się na co dzień i od święta. W tej chwili wcale nie jest łatwiej, ponieważ Michał skończył 2 lata i wspaniale kształtuje behawioralne wzorce agresji. Udzielają się one w kontaktach z rówieśnikami, dorosłymi i całym otoczeniem. Ponieważ nie należę do osób z natury łagodnych, a raczej wybuchowych postanowiłam, że zmienię swoje pierwsze imię na Cierpliwość. Będę dzielnie znosić napady złego humoru, krzyki, uderzanie, kopanie, pchanie. Będę tłumaczyć, pokazywać, cierpliwie przeczekiwać, ale na pewno nie będę się jej wstydzić. Moje dziecko musi znaleźć ujście dla swoich emocji, a ponieważ oprócz całej masy zachowań pozytywnych jest tam miejsce dla złości, trzeba ją tolerować (nie mylić z akceptacją).

Czytaj całość tego wpisu »